Przejdź do treści

Świadek koronny

Miłosne
ty mój świadek koronny mojej miłości w ogniu codziennych przeciwności rutyny codzienności sprowadź monsunowy deszcz by ugasić naszych uczuć dreszcz poruszaj łanami zbóż przecinaj fale uniesienia niczym najostrzejszy nóż tchnij w moje życie oddech od świata zakłamanego pomóż mi znaleźć w mym życiu jakiś ukryty talent niczym nieoszlifowany diament coś niematerialnego wartościowego ty mój świadek koronny rozdania kart pod ciążącym brzemieniem naszych zmartwień w ogniu ludzkich słabości zrzuć ze mnie zasłonę samotności określ ramy żołnierzy Twej duszy pozwól wejść otworzyć drzwi niech lód się skruszy powoli spokojnie odnajdźmy w sobie to co najlepsze z domieszką ludzkich wad, trosk nałogów w bezmiarze istnienia bezczasie egzystencji na wszystkich ścieżkach życia niech jak najmniej nas czeka rozczarowań goryczy do wypicia świat niczym pudełko niespodzianek dobrych i złych zdarzeń spełnionych i niedoścignionych snów pragnień marzeń oby jak najwięcej nam się udało zdziałać tu na ziemi niech każde z nas siebie nawzajem szanuje kocha ceni przez linie egzystencji naszego żywota unikając uderzenia nieszczęść z siłą Hefajstosowego młota gdy mówię że Cię kocham nigdy nie żartuje nie zapomnij po ostatni nasz dzień co do Ciebie moja gołąbeczko czuje
49 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie