Przejdź do treści

Excalibur

Pewnego razu Nad brzegami Kryształowego Jeziora Usłyszałżem śpiew czysty niczym Szata Wiekuistej Światłości Widziałem w nim Duszę Widziałem bezgraniczną mądrość I Kolory ostatecznej Wolności . Przysiadłem na złotego piasku dywanach Zmrużyłem powieki I słuchałem jak dźwięki sączą się w przepysznych królewskich rydwanach. Bez wątpienia To nie był głos człowieka A Szept Bogów To nie było serce Lecz Diament Pani Jeziora . Tak nazywali ją miejscowi . Przemówiła do mnie : " Jest Pewne Ostrze Za którego pomocą pokonasz każdą przeszkodę . Za którego pomocą zniszczysz strach i niepewność Ostrze to twardą skałę dzisiaj Zdobi " Pojąłem jej słowa Wstałem, zacisnąłem pięść i poszedłem spróbować . Wyciągnąć ostrze z kamiennego więzienia . Zakasałem rękawy Zacisnąłem dłonie na rękojeści . I choć nie raz opadałem z sił i choć nie raz krople potu przypływały me czoło umęczone pieścić Nie poddałem się . 8 długich wiosen zajęła mi ta walka . A dziś Miecz ten najznamienitszy z najznamienitszych Dumnie noszę W futerale z Białej Kości abdankowanej Bujną Czupryną ... A jego srebrne ostrze Mieni się w moich oczach ...
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie