Przejdź do treści
Tej już jestem.. Wchodzę do pomieszczenia z lekkim pośpiechem, odczuwam tęsknotę i lęk. Widzę ją klęczy przy krawędzi antycznego basenu po którego tafli pływają biało żółte kwiaty .....Tej? Klęczy ciałem a duchem jest tam. Gdzie jesteś? Zawsze chciała tam być, każdy z nas tego pragnie Podchodzę do niej to niby z lekkim pośpiechem a jednak z ostrożnością. Tej wróciłem.. Dostrzegam w jej rękach dwa sztylety, Tej nie odchodź.. Klęczę za jej plecami obejmując Ją. Nie sięgam po ostrza. Jej oczy już wyschnięte. Obejmuję ją i szepczę. Teji wróć.. Jest już tam, opuściła ciało, bez pożegnania,? Nie potrafiła się pożegnać. Bała się Wyczuwam wszystko co robi widzę jak się miota tam. To raz tańczy w jednym z tych kwiatów, by później jakby usłyszeć mnie Tej jestem tu... Czy to nasze nieme pożegnanie? Ostrza nie są jeszcze wbite. Także ja nie odejdę. Wiem że tylko zdecydowana w pełni to zrobisz. Jeśli tak mam być przez swoje ciało pchnij i mnie..... To nie jest szantaż, to prośba. Wiesz o tym. Bez ciebie nic mnie nie trzyma Dziwne.... Wtulony Ja w Ciebie, przekazując ci całą swą miłość, czekam, Jesteś tam szczęśliwa, Zostań tam. Chcę tego jak i ty. Tu wśród ludzi nie mamy szczęścia. Tam choć samotnie go pod dostatkiem …. Wyczuwam łzę. na Mojej dłoni wklejonej w Twój tors. Byłem pewny że teraz pchniesz... Jednak nie czuję odejścia... Ulgi. Wtedy Ty pełna łez wtulasz się w moje barki Wróciłaś..... Dziękuje.....
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie