Przejdź do treści

dotknij mnie

chlod klatki schodowej
czuc na naszych cialach
w oczach swiatlo ksiezyca
przebija sie przez platki sniegu


obojetne mi to kim jestes
pragne tylko ciepla mezczyzny
dotknij mnie, niech cie poczuje
a twarzy niech nie poznam nigdy


w pamieci na zawsze pozostanie tamten
i bede go sobie wyobrazac teraz,
dotknij mnie, niech poczuje jak drzysz
a snieg o tamtym niech przypomina


wcale nie mysle o zakochaniu
bo kocham jednego i tesknie za nim
a teraz dotknij mnie i przytul chetnie
ty nie wiesz o nim a ja nic o tobie


chce poczuc uniesienie, choc to niemozliwe
tylko przy tamtym latac umialam
dotknij mnie, niech poczuje twe dlonie
mocno sciskajac kark, szyje gryz jak tamten


noc sie skonczy i ty znikniesz
nastepna przyjdzie i inny przybedzie
i znow dotknie mnie a uczucia sie rozsypia
pocalunkiem krzyk wewnetrzny zagluszy


potem bedzie wiosna, lato, jesien
i zima i snieg tak zimny jak me serce
tylko on potrafil je rozgrzac
snieg, ktory zniknie wkoncu jak tamten


teraz jednak dotknij mnie
i nie pytaj czy mozesz wiecej
pozwalam poki dnia jeszcze nie ma
dotykaj i gwaltem bierz przez moment tylko....
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie