Przejdź do treści

PRZEBUDZENIE

O śmierci
przebudzona zimowym oddechem w ciepły letni dzień... zahaczyła białą suknią o tajemnicy klucz... i nagle kurtyna snu opadła a mżawka życia znikła... bo to już nie poranna rosa lecz światło księżyca wzywa... przebudzona śpiewem grzechu w jasnym umyśle dźwięku... ruszyła przez pustynie łez po jedyną odpowiedź... i nagle blask piękna znika a pozostaje dusza... bo to co było już nie jest lecz co jest byłym będzie...
99 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 15 lat temu
przypomina to nieco przemowę Bilbo Bagginsa na swoje 111 urodziny, szczególnie dwa ostatnie wersy. jakoś nie wyczuwam tych niedopowiedzeń w co drugim wersie. śpiew grzechu w jasnym umyśle dźwięku to jakaś bardzo karkołomna konstrukcja językowa, nie mam pojęcia czy chodzi o dźwięk w umyśle, czy umysł w dźwięku.
4mm 15 lat temu
to juz nie moj problem, ze kazdy ma wlasna interpretacje a co gorsza jej brak ;)pozdrawiam
7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie