Przejdź do treści
Ciemności pokoju Dziecinnej sypialni Plama pościeli Cień kąta ucztuje Na martwej bieli Leżysz cichutko Bez ruchu Oddechu Chłodne sztywnieją już dłonie Oczy zamknięte Żar już nie płonie Fale hebanu Pieszczą poduszkę Zanurzam w nich ręce Przygarniam Do serca Blade policzki Strudzone cierpieniem Tak bardzo strapione Nieszczęsnym marzeniem Krwawi najdroższa skroń… Dałam ci serce Zatruły je czuciem Me własne ręce Zabity miłością, kochał do śmierci. Ruhig schlafen mein Liebling…
130 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Anastazy Kruk 12 lat temu
Aż ciężko mi się wypowiedzieć na temat tego utworu... jest naprawdę dobry.
ryty 12 lat temu
gratuluję poczucia rytmu, nad sensem ucztuję :)
Bardzo, bardzo dziękuję ! :)
Angu, na pewno umiesz! :)
2 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie