Przejdź do treści

Czas

O życiu
Czas tyka do przodu, mijają godziny, Ranimy innych chociaż tego nie widzimy. Potem w samotności, zimny pokój, niemoc, Słyszysz krzyk w oddali, wokół strach i przemoc. Boisz się wyjść z domu, włosy rwiesz garściami, Dochodzisz do ściany, uderzasz w nią pięściami. Nagły atak furii, potem stan agonii. Rzucasz się na łóżko, pot cieknie po skroni. Lodowate łzy płyną po policzku, Co dalej? Zaczynasz myśleć o stryczku. Wchodzisz na taboret, na szyję wkładasz pętle, Stoisz tam i czekasz, na śmierć, beznamiętnie. Nagle przed oczyma obraz się pojawia. Rodzina, która zawsze się za Tobą wstawia. "Nie warto" - myślisz w duszy, kluczkę z szyi ściągasz. Siadasz na parapecie, prosto w dal spoglądasz.
87 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

OrdoMinori 15 lat temu
Szybkie rozwiązanie problemów rodzinnych...
Brzmi jak reklama Rodzina GSM ;-)
Ale pozytywnie...

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie