Przejdź do treści

Psychoezja

Tęsknota
Widziałaś mnie pokonanego, straconego, złamanego, Lecz nie odchodź do niego, jestem słaby,-cóż z tego? I tak udawać będę miłego. Choć zżera mnie moc upadłego. Dlaczego? Bo mam instynkt tonącego. Płynącego do lądu odległego. Jestem romantykiem z za długim językiem. Nie pogodzę się z takim sprawy wynikiem Jestem także buntownikiem i czarownikiem Wraz z wilkiem i prorokiem na magię rzucę okiem Skruszę wszystko swym krzykiem Spopielę swym wzrokiem Odejdę chwiejnym krokiem Bo związany przeznaczenia wyrokiem. Czekałem i myślałem. Wiele się dowiedziałem. Nagle, pod myśli nawałem, wykluła się opcja, której nie widziałem! Natychmiast dojrzałem I człowiekiem bez duszy się stałem. Ja tak nie chciałem, ale złapać się dałem w sidła, co panują nad duszą i ciałem. Po prostu niewola mi zbrzydła. Ból duszy szczytem katuszy
79 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Anonimowy 13 lat temu
Prawda, prawda, sprawdzałem, ile można rymów do jednego słowa dać, żeby nie stracić głównego wątku. Dzięki za komentarz.
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie