Przejdź do treści

cieniu mój

O sobie
dziwactwo w mroku schowane czai się i czeka na mnie czarnym szalem zakrywam twarz naiwna, wierząc że nie pozna nocami budzę się z krzykiem potem na czole zastanawiam się godzinami jak to możliwe, aż tak się bać do przyjaciół nie podejdę rodzinne wspomnienia zamażę skrzydłami hebanowymi ciało ochronię pójdę przed siebie i pokonam życie nie znane mi ile można liczyć łzy? nic nie warte słowa i szepty zamieść pod stary dywan podnosić złości do zenitu spotkać się twarzą twarz z Tobą, ciemna zjawo powiedzieć prawdę "Znam cię jak samą siebie" świszczący głos odpowie "Jestem twoim cieniem" jak nic nie warta Ja zaśmieję się i popatrzę jak ciepło słoneczne wynurza się i ciepłym szeptem witasz inność
64 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 15 lat temu
może być, ale jak piszesz bez interpunkcji, to nie rób wyjątków, bo potem człowiek czyta potem na czole zastanawiam się godzinami jak to możliwe a w tej pozycji niewygodnie się myśli :)
Tomasz Halman 15 lat temu
Gramatyka, ona kuleje na dwie nogi :)
Moonsee 15 lat temu
W tym przypadku grama nie tyka...
Lady Ann 15 lat temu
Fajnie Av rozkręcasz się :)
M
matrona 15 lat temu
Młoda i ambitna. Plus
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie