Przejdź do treści

Śmierć

O sobie
mówi, że mnie szanuje kłaniam się jej z niesmakiem na ustach krwawe ślepia i mordercze słowa są jej szyfrem dla skazańców zatapia się w dusze puste od wrzasków słyszysz? to jej śmiech mozolny i nieopanowany konam na kolanach i wzrokiem przechytrzam nic nie mówię i to ją dołuje zastanawia się traci kontrole wyrywa włosy i syczy jak stara suka otwieram usta by ją pokonać raz na zawsze mówiąc: Kocham...
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie