Przejdź do treści

Pare słów o szcześciu cz. 1

O życiu
Róże już płoną, liście spadły z drzewa my młodzi zdolni, idziemy by spełnić marzenia do lepszego świata, tam gdzie wszystko jest piękne pola pokryte pszenicą, maki i my trzymający się za rękę pomimo krwawiących cierni, na naszej drodze nie kleknę, nie zapłacze, nie dam się tej trwodze w moich oczach niebieskie ptaki i niebieskie fale na końcu tej ścieżki po której stąpam tak wytrwale ołowiany żołnierz wśród zagubionych istnień z uśmiechem na twarzy, przejdzie i nawet nie piśnie nie powie słowa, gdy czapka mu spadnie podniesie ja i pójdzie dalej znaleźć swą arkadie młode pasibrzuchy, zejdźcie z drzewa, znajdźcie sad a gdy Chopin zagra nam ostatni raz, pieśń samotności chce by zegarmistrz światła purpurowy w imię niezależności czytając list o fioletowym karle, przypomniał o wolności
75 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Bartosz Gorsiak 15 lat temu
troche tekst sie rozwalil ale to nie moja wina
Avrilianna 15 lat temu
czemu rozwalił? wszystko jest OK;}
Bartosz Gorsiak 15 lat temu
a to dobrze :)
Bartosz Gorsiak 15 lat temu
i??
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie