Przejdź do treści

Zapach maciejki

O szczęściu
Usiadłam na okiennym parapecie, Zaczarowana maciejki zapachem, Jestem w liliowo-różowym świecie, Tańczę ze słońcem, choć jestem pod dachem. Złotą pieczątką na kartkach papieru Odbijam uśmiechy, czerwienie słońca, A obok na trawie stadko się pasie Snów, fantazji, przy nich elfy marzące. A niebo całą kaskadą barw kusi, Ognistym złotem, błękitem, granatem, To wielki bal roju malutkich muszek, Wirują lekko nad zieloną trawą. Siedzę na tym białym parapecie Senna, zasłuchana w wieczoru ciszę, W sukni uszytej z zapachu maciejki, Słońce wędruje w czerwonym kapeluszu.
83 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

macies 7 lat temu
No Pani Beato! Nie mam pojęcia gdzie czuć taki spokój, ale chętnie posiedziałbym na tym parapecie i doświadczył tego samego!
leopard 2 7 lat temu
a z czego że się tak zapytam ma paniuszy temajtki? ... no i ewentual nie stanik :|
B
BeataW 7 lat temu
Taki spokój zdarza się raz na kilka lat- często letniego wieczoru i warto uchwycić ten moment.
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie