Przejdź do treści

Nie-Bóg

Miłosne
Nieszczęśliwa? Wciąż brakuje słów.. Być może taki jest mój los.. Dotykam szczęścia po to, by znów na skórze poczuć ostrza cios! Ostrza bólu, cierpienia, rozpaczy, który wyciska z mych oczu łzy.. Mierzę, który z nich więcej dla mnie znaczy.. Nie ważne.. bo przecież nie liczą się sny.. Ty jesteś na jawie, a we śnie on, więc po co się oszukiwać.? Otoczona jestem z obu stron miłością, której ciężko zażywać.. W głębi duszy marzę, by znalazł się fart, bym się w końcu mogła pozbierać.. Lecz nie jestem wróżką, by wróżyć z kart.. Nie Bogiem, by szczęście odbierać.. Więc bądź szczęśliwy, boś cierpienie znał! Niech będę ucieczką od złych mocy.. Nie każdy jednak w szczęściu będzie trwał, ja odzywać będę w ciągu nocy.. Bo wtedy przychodzi i kocha mnie znów, splot dłoni znowu nas łączy.. Nareszcie tak blisko, już czuje słodycz słów.. Dzwoni ranek.. i tak sen się kończy..
67 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
Lecz nie jestem wróżką, by wróżyć z kart...
Nie Bogiem, by szczęście odbierać, tu jest myśl, ale w pierwszych strofach za dużo patosu, mocne uczucia, to będzie dobry wiersz, pozdrawiam
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie