Przejdź do treści

Anioł

Świat
Cienie przemykały po skażonej polanie oddechem zła. Tańczyły chocholi taniec, las nie miał siły płakać liśćmi. Ostatnie łzy lasu dawno wsiąknęły w ziemię. Podeptane. Taniec ustał, weszli do bagna. Przyczaili się na dnie wypatrując nowych ofiar. Św. Elmo ostrzegał. Nie udało się i tym razem,cienie nasycały się rozpaczą grzęznącego w bagnie wędrowca. Wyciągnęły swoje czarne łapska, resztkami sił powstrzymując się żeby wciągnąć dopiero za chwilę. Wciągnęły. Ktoś inny postawił na bagnie swą stopę, zrobił następny krok i następny i znów. To Anioł. Cienie zaryczały. Bagno zamarło. Z każdym krokiem Anioła stawało się urodzajną ziemią. Las pochylił swe uschnięte gałęzie. Anioł z wędrowcem odlecieli a las uniósł swe korony i zaszumiał nowymi liśćmi.
76 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 15 lat temu
Myślałem że to w pełni zrozumiałe bagno stawało się urodzajną ziemią pod dotykiem cudownych stóp Anioła.
DARTANIAN 110 15 lat temu
Bagno było przesiąknięte złem więc oddawało odczucia tych w bagnie nieco inaczej bo mimo wszystko nie było jednością z nimi. Zadrżało mogło by być ale nie oddawało by całkiem sytuacji w stopniowaniu, zamarło
nie konsystencjalnie a emocjonalnie dlatego nie ma sprzeczności z tym że bagno stawało się urodzajną ziemią. Pozdrawiam
annabell123 15 lat temu
Tu wszystko jest sprzecznością... Ryczące cienie - a szlag!!!

PS. Dartku, czy Ty czytasz to, co piszesz? Aby nie przed snem...
DARTANIAN 110 11 lat temu
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie