Przejdź do treści

Czas lat dziecięcych

Dwie staruszki rozmawiały, o minionych latach, która z życia miała więcej i zwiedziła świata. Której młodość się trzymała, gdzie znikła i kiedy, czy Tatarzy najeżdżali, a może to Szwedzi. Czy furmanki były pierwsze, czy też samochody, jak daleko było chodzić, do pierwszej gospody. Chłopczyk przy nich jak przechodził, taki miły, dobry, wnet na niego nakrzyczały: że tak bez dzień dobry? Gdy dziewczynka przechodziła, w rączce lalę niosła, to że chuda, bez dzień dobry, i mała urosła. Wtem staruszek się pojawił, jakiś inny taki, ma na rękach swych motyle a nad głową ptaki. Do pań starszych obu podszedł, gdy dyskutowały i już ptaki i motyle, do nich podfruwały. Nad głowami staruszek Ptaki kółka zakręciły, latały motyle, nie staruszki rozmawiają a dziewczynki miłe. Małym dzieciom teraz żadna, nauk nie chce prawić, no bo same rozmyślają, gdzie się będą bawić. I zerkają przy tym na bok, – co to za pan taki, co na rękach ma motyle a nad głową ptaki.
61 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 11 lat temu
7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie