Przejdź do treści

Miłość

Miłosne
Miłość brzegami szła raz jeziora, Wyciąga do mnie swą zwiewną dłoń, – Powędruj ze mną nocą tą ciemną gdzie pachną fiołki, konwalii woń. Podaję rękę Tak delikatnie rękę ujmuje, wznosi do góry, czule całuje, pod nami pachną białe bzy a nie to miłość tak pachniesz ty. Lecimy Na białej chmurze miłość spełniona znów mnie przenosi w konwalii woń, przez chwilę jakby roztargniona, na pożegnanie podaje dłoń. – Nie odchodź – A gdy powrócę to mnie nie poznasz, chyba że wspomnisz jak pachną bzy i wtedy dotkniesz ręki mej czule i szeptem spytasz: Miłość to ty? To ja odpowie i pozostanie.
68 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 15 lat temu
Na pewno kontiki nie po to żebyś się zastanawiała ty masz jakiegoś hopla z tym sadyzmem? Ale to twój problem a nie mój i powinnaś się z nim jakoś uporać a może ,,komentarze'' twoje są jednocześnie twoją formą terapii jak tak to zapraszam do komentowania...
copelza 15 lat temu
ależ tiki. to teksty poprawione, przepracowane, warsztatowo udoskonalone. przeczytaj je raz jeszcze:)
DARTANIAN 110 11 lat temu
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie