Gdzieś tam w oddali jakby słyszę,
nienapisany jeszcze wiersz,
na falach słów się już kołysze,
płynący z wielu czystych serc.
To wiersz z tęsknoty słów utkany,
pragnień idących za marzeniem,
oczu już dawno wypłakanych
w dali na górze za spełnieniem.
To wiersz skończony co bez wiatru,
pod niebo nawet lekko wzleci
i wielobarwną łuną zalśni
a jasnym światłem w krąg zaświeci.
I tam przystanie gdzie ogrodnik,
uschnięte kwiaty bierze w dłonie,
pomiędzy prawdy niepoznane,
pomiędzy prawdy nieskończone.
nienapisany jeszcze wiersz,
na falach słów się już kołysze,
płynący z wielu czystych serc.
To wiersz z tęsknoty słów utkany,
pragnień idących za marzeniem,
oczu już dawno wypłakanych
w dali na górze za spełnieniem.
To wiersz skończony co bez wiatru,
pod niebo nawet lekko wzleci
i wielobarwną łuną zalśni
a jasnym światłem w krąg zaświeci.
I tam przystanie gdzie ogrodnik,
uschnięte kwiaty bierze w dłonie,
pomiędzy prawdy niepoznane,
pomiędzy prawdy nieskończone.
0
1
26 odsłon