Przejdź do treści

Południca

Miłosne
Przyszła z tchnieniem, w kremowej sukience, w łanach zboża w upalne południe, bez ożogu, bez sierpa w swej ręce, włosy miała ogniste i cudne. Blade lica a usta różane, w złotych oczach bezwstydne spojrzenie, suknię lekko miała potarganą, bose stopy muskały o ziemię. Ptactwo z krzykiem ku niebu wzleciało, znikły barwne i białe motyle, rozebrała się, pocałowała, ręce lekko rzucając na szyję. Choć niewinną się zdała pieszczota, gorąc zaraz łaknącą wzbudziła, uśmiechnęła się, patrzyła słodko, z tym spojrzeniem się wdzięcznie wtopiła. Włosy miała w nieładzie uroczym, aż do kolan schodziły leniwie, rozmarzenie w dużych, pięknych oczach, zagłębiała się i podnosiła Jęk się oplótł z okrzykiem rozkoszy, zsunęła się, obok położyła, falowały łany żytnich kłosów, z szarobiałym, drżącym jeszcze wirem.
78 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 10 lat temu
https://www.youtube.com/user/Dartanian110?feature=mhee
http://chomikuj.pl/KURKA110
Ewa Hulak 10 lat temu
i tak lekko się stało ....delikatnie tak o uczuciach piszesz Dart , słychać falowanie zboża
DARTANIAN 110 10 lat temu
Dziękuję Ewa, to miłe że nawet słychać falowanie zboża, Południce w Słowiańskich wierzeniach są od dawna zgodnie z tymi wierzeniami Południcy lepiej nie spotkać ale niektórzy mówią inaczej...
Pozdr:-)
ibis49 10 lat temu
Ładnie, jak zawsze :) Pozdrawiam
DARTANIAN 110 10 lat temu
Dzięki Andrzeju
Pozdr:-)
fragl 10 lat temu
fajny wiersz
DARTANIAN 110 10 lat temu
Dzięki fragl
Pozdr
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie