Popatrz złotym promieniem
słońce w okno twe puka,
jeszcze śnieg jest na ziemi,
jeszcze gdzieniegdzie plucha.
Ptaki zimą zmęczone
spoglądają ciekawe
w sennych siedząc koronach
wypatrują już trawy.
Wiatr przenosi gdzieś liście
śpiące i zapomniane,
połączone, złociste,
tak jakby zakochane.
Łąki wciąż potargane
mgła łaskawie okryła,
chcą być kwieciem usłane
by nie zerkać wstydliwie.
Sarny szosę przecięły,
przystanęły na chwilę,
choć spokoju łaknęły
znów uciekły myśliwym.
77 odsłon