Przejdź do treści
Wybrała się żaba do żabiego miasta, wzięła do plecaka szczyptę pyszną ciasta, do szosy daleko więc na psie siedziała, pies ją niósł szybciutko a ona kumkała. Do szosy dotarli i piesek jej szczeka- -żabo tu przystanek na samochód czekaj, lecz żaba nie słucha i wchodzi na szosę, do psa tylko rzekła: Tak szybciej doniosę. Skacze żaba szosą w rękach plecak trzyma, i tak sobie kumka: coś tu się zatrzyma, jedzie ciężarówka a żaba skakała, pani ją dostrzegła, mocno hamowała. Pani przestraszona wyszła taka słaba, patrzy: uuu na szczęście że jest cała żaba, pani rzecze żabie: żabo tak mi słabo, daj mi trochę ciasta a ja cię zawiozę, do żabiego miasta. Potem w ciężarówce żabę posadziła i aż w żabim mieście żabę wysadziła, dzisiaj sobie żaba mieszka w żabim mieście, nocą lubi kumkać no i rankiem jeszcze. Z innymi żabami lubi w stawie pływać a kiedy się zmęczy lubi odpoczywać, lubi bardzo słuchać żabiej rzeki szum a na do widzenia mówi: kum, kum, kum.
56 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 11 lat temu
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie