Przejdź do treści

Zanim

Świat
Nim się sen skończy, zbyt wcześnie przeminie, w amarantowej pościeli zanurzy, w puchary wlejmy czerwonego wina, z brzękiem, toastem pozwólmy niech szumi. Zanim się zorze gdzieś rozbiegną świtem, nim pierwszy dumny w niebo wzleci motyl, usiądziesz przy mnie w zapach bzów spowita, a ręce nasze nieśmiało się splotą. Zanim to porą, jaką nie wiadomo, wyrywał wicher będzie okiennice, będę całował ciebie po kryjomu, będę oglądał cię taką w zachwycie. Nim pod stopami mech miękki, wilgotny, stanie się twardym i ostrym kamieniem, jedno westchnienie, ale jakże słodkie z miłosnym płynąć będzie uniesieniem. Zanim się burza z podmuchu zrodzona, po starych gajach okrutnie rozśpiewa, tych kilka pieszczot, czułych i szalonych, w dni pełne słoty będzie nas ogrzewać. Nim białe lilie upadną strwożone, pomiędzy piołun wciąż nienasycony, pozwól niech wtulę cię w swoje ramiona, pozwól niech gwiazdy w tę noc dla nas płoną.
111 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie