Przejdź do treści

Nowa

żywot nowy z nowymi grzechami,
nowa twarz naznaczona łzami.
Jeszcze ciepła,
nie zdążyli jej zmrozić
cynicznymi spojrzeniami, z resztą
ledwo na nią czekali.
To tu jest, tu stoi, pośród
mgieł, niby morskiej toni.
Samotna wśród wielu.
Tak chciała by zaistnieć,
błyśnie tylko na chwile.
Nie zginie by słuchać
własny nokturn bezdźwięczny,
a niech spróbuje pokochać,
niech no tylko spróbuje.
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie