Przejdź do treści

Szept deszczu

Cisza, głucha panienka.
Na jesennym przystanku, moknie jej sukienka.

Ludzie przechodza, nikt panienki nie widzi.
Ona stoi sama, troszeczke sie wstydzi.

Tylko deszcz do siebie ja tuli.
Ona go slucha, bo sie jej czuli.
53 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie