Przejdź do treści

Pan mniejszego czasu

Wierzył w deszcz i
w słowa, których nie słyszał.
Chodził boso po zapomnianych
cmentarzach, nie modlił się za nikogo.
Nie znał barw, jednak marzył
o kolorach umierania.
Widziałem go raz jeden.
Spytał mnie, czy przyciąłem
gałęzie jabłonki.
Przecież nie czas,
krzyczałem do niego.
On tylko się śmiał.
Odszedł, na nic już nie czekał
49 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie