Przejdź do treści

osis

O sobie
nigdy nie było ich tak wielu chowają się w obrazach za lustrem chodzą za mną bez celu próbuje biec a wciąż mnie doganiają mają smutne posępne twarze już nawet w moich snach mieszkają wciąż mówią do mnie lecz nie znam słów znaczenia wygryzają ze mnie szczęście posępne cienie przeznaczenia gdy jestem sam pukają w okna a gdy wyglądam ich tam nie ma boje się mroku bo są mrokiem posępne cienie przeznaczenia zupełnie zawładnęły ciałem tak mało mnie we mnie zostało próbuje ukryć chociaż cząstkę lecz wciąż przychodzą wciąż im mało
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie