Przejdź do treści

„Zew”

O życiu
Wleczesz się za mną nieustannie, jak cień Nie odstępujesz ode mnie na krok, dzień w dzień Próbowałem uciec, biegłem nocą ciemną przed siebie Towarzyszem był mi księżyc i blask gwiazd na niebie Cichy powiew wiatru i delikatny szum drzew Dopiero wśród tej nocnej ciszy usłyszałem zew Na początku cichutki, jakby nieśmiały i zawstydzony Jednak z każdą chwilą śmielszy, niestrudzony Wciąż swoim głosem do mnie przemawia Czekaj! Chwila… Ten głos coś sprawia Drgają kąciki mych ust i unoszą się w górę Dumnie podnosi się głowa, patrząc w chmurę, Która tak beztrosko podróżuje po nocnym sklepieniu Odpowiada ona w zupełności mojemu łaknieniu Ten tajemniczy głos rozwiał mglę wokół mnie I teraz z każdym nadchodzącym dniem Ruszam w daleką podróż razem z moim cieniem
97 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie