Przejdź do treści

śnię-cie

ulica była sceną z której zeszłam by stać się gapiem w bramie jak w wielkiej powiece co na mnie otworzyła u góry wisiał szyld ' tu odkładają sny których nie pamięta się rano ' a ja patrzyłam okiem widzącym po raz pierwszy miasto nie chodzi boso po betonowej murawie nie zna kamieni rzuconych pod stopy i jak się krwawi przetartą skórą gdy krok się wyśliźnie z równowagi ciała miasto jest twarde nie zmienia już nawet scenerii może tylko twarze stroi groźne miny przede mną dziewczynka o wesołym głosie dokończyła rolę a duch tej radości ulotnił się z wewnątrz i wskazał miejsce złożonych rekwizytów przyłóż do ucha tu wyszeptuje się ze zgiełku monodram
86 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie