Przejdź do treści

modlitwa ptaka bez klatki

geście pozorności zbyt wiele modlitw wystałam przy oknie wierząc - świat wystarczy obserwować by rozumieć impulsie nagłych braków prądu to nie są pauzy tylko zaćmienia światła matko zagubionych dzieci kamienia rzuconego w wodę czekaj aż staw go wypluje na powierzchnię zakładaj ręce jak mosty a we mnie jest twoja cisza co na języku kołysze chwilowa cisza przed wierszem siedzę na gałęzi wzrośnietej pośpiesznie i nie ma takich bogów którzy stracą mnie w przepaść jest las zapałek w kieszeniach i dwadzieścia kroków na księżyc gdziekolwiek go wymyślę
67 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
jesteś bardzo dobra--uwielbiam twoje wiersze
duch44 14 lat temu
zmusza do myslenia plus:)
noemitka 14 lat temu
wzrośnietej... literówka
mkc47 14 lat temu
piękniej :)
Fobjo, mogłaś go czytać jeszcze na 2, może 3 portalach. Sama już nie wiem, gdzie go publikowałam.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny :-) pozdrawiam
takietam 14 lat temu
impulsie nagłych braków prądu nie odwiedzaj mnie więcej
artpla 14 lat temu
a wymyślasz intrygująco :)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie