Przejdź do treści

Dunka

ach przyjdź już po mnie nocy ciemna ognia świętego nie wpuszczaj ani blasku poranku świecy nie zapalimy wolno nam brnąć po śniegach marzeń topniejących lody się pod łapami kruszą marzeń konających o nocy drogi szeroka aż po horyzont zbawienia oddal odemnie swą trwogę przynieś mi ukojenie a świtezianki zatańczą a krasnal buty znow zrobi jest takie drzewo zielone na dębię złota gałąż lśni i chodził po niej kot uczony a teraz śni ktoś w piecu ogień znów rozpali i się przywrócą prastrae chwile gawędy snuć znów poczniemy przy jakiejś poety mogile
65 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
wolno brniemy po marzenia
kruszejące jak lód
- o nocy oddal trwogę
i przynieś ukojenie

tak mi się przeczytało
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie