Przejdź do treści

rozłąka

Miłosne
bo rozłączyłama się z sobą samą muzzyką dzwięczną niczym serefiny muzyką jaką przecież dla mnie pisalleś być może bóg zazdrościł nam dni czasami patrze w powietrze nagie wstaje od męża co przy mnie śpi słysze muzyke i tylko płacze że juz nie stuka klawisz o sny czym jest ta miłość nie wiem i nie chce przy tobie ognie płonęły jak sny teraz spokojnie zasypiam szczęśliwa choć mimo śmierci wciąż żyjesz ty
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie