Przejdź do treści

skamieniałam

O życiu
gnam po śniegu zdradliwym aż lud łapy do krwi zdziera uciekam dalej szybciej na przód bracia wilki uciekam przed słowem twoich ust przed życia pokochaniem i przed tm że to moje bezzsensu jest pisanie więc szybciej ku wierzbą zaklętym na których śmierć słodko śni i dalej ku wyklętych tygodni miesięcy dni ach śpieszmy spieszmy się kochać ludzi tak szybko przecież odchodzą na skraju dnia się budzi zwątpienie po śmirci są już pytania martwe bez odpowiedzi kochajmy siebie za życia zanim nas śmierć wyprzedzi
80 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie