ZMIERZCH

Melancholia
zasnuł się horyzont
pod powieką
nie rozświetla słońce cieni
one teraz płyną powoli
wyłuskując
liście z łupin zielonych
bo zwyczajnie
nie chce się cieniom oderwać od ziemi
badyle ostatnich promieni
zwisają
niczym złamane skrzydła Pegaza
który się w szkapę zmienił
i wlecze
bagaże beznadziei
4 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · Bieta
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie