kolejna wiosna wybuchła nurza się w ledwie co rozchylonej zieleni powietrze kipi zapachem wilgotnej ziemi i uczuciami splecionych ciał
....wolę być niż mieć
Utwory autora
spotkałam śmierć stanęła blisko bliziutko mogłam jej dotknąć ot tak - koniuszkiem palca przysiadła obok i mówiła że jest miłosierna i szeptała że wyzwoli z bólu niewysłowionego przekonała że jest nieuchronna uwie...
zasnuł się horyzont pod powieką nie rozświetla słońce cieni one teraz płyną powoli wyłuskując liście z łupin zielonych bo zwyczajnie nie chce się cieniom oderwać od ziemi badyle ostatnich promieni zwisają niczym złamane...
skrzynkę z myślami o tobie chowam najgłębiej w swej niepamięci nie zaglądam tam wcale aby nie wspominać drżących ramion zachłanności ust kiedy ją uchylam wszystko staje się nieważne a ja biegłabym w niecierpliwe dłonie...
znowu tańczę z głową w chmurach zawirował świat... piję za marzenia za marzenia piję miód złotem spływa z moich ust a ja tańczę tańczę... z głową w chmurach niech wiruje świat i niech płynie miód
zmierzchem rozkwitała zapach wabił pragnienia mężczyzn wilgotne od rosy płatki ust rozchylała czekając na spadające gwiazdy
Nie odbiegłam daleko, źdźbło trawy muśnięte piętą nie zdążyło powstać z ukłonu. Nie odbiegłam daleko, nawet pszczoła zziajana nie zdążyła z koniczyny odlecieć. Nie odbiegłam daleko, tuż za miedzą do snu ułożyły się moje...
ciemność jest aksamitna i miękka ma loki do ziemi otula gwiezdnym płaszczem mój sen niespokojny
czas tykaniem jest zegara kupionego gdzieś na targu tam handlarze przekrzykują się wzajemnie zachwalając jabłka wiklinowe kosze albo garnki malowane w kwiatki tyka odmierzając znojne dni codzienną pracą coraz dalej je...
odejdę ot tak bez słów cicho bez szmeru jak świt ze snu nie zbudzi słów twoich echo ktoś inny rozkosz poda mi na dobranoc....
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.