Przejdź do treści

Niemy krzyk martwych ptaków

O wierze
Umilkły ptaki poranka. Czyżby nikt świtu nie zbudził? I ochota w pustych szklankach zapragnie ust martwych ludzi. Oni nie piją, nie jedzą. Zgnilizną mroku się karmią. Wciąż zasłaniają się wiedzą i noszą nadzieję marną. Nadzieję idealności. Ego nadęte jak balon, a gdyby Bóg w sercach gościł, mógłby powiedzieć im „Salom”. Nie będzie wchodził z butami, kiedy nikt go nie zapraszał. Choć rozdarł czarny aksamit. - Moja decyzja? Nie, wasza. Tylko to może powiedzieć jak wola wolna, lecz głupia. Gdy ktoś, żyjąc w martwym siedzi, po śmierci też wielbi trupa.
62 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 3 lata temu
- Moja decyzja? Nie, wasza.

i oto nastał czas próby, który był jest i będzie - błogosławieni którzy wierzą; chwała Panu!
A wątpiącym zewsząd nędza :D

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie