Przejdź do treści

nieważne...

O śmierci
czy to już wpół do wschodu szarość i tak powstać gotowa nie łatwo po prostu umierać nie łatwo ze śmiercią ucztować przez jakże zamknięte usta przez aluzję marną do snu jeszcze powieki drgały niby otworzyć miały się znów czy to już wpół do życia władczo wychyla się świt czasem warto zapomnieć czasem za nic przystoi pić krok po kroku wybierać myśli oddzielać od kości do bólu patrzeć po próżnicy do bólu życiem się gościć wszystko to nie sprawi różnicy czy tli się w ustach papieros czy zwykłym powietrzem przyjdzie oddychać nieraz nie ma ucieczki po kres przed nicością i nieznanym czy żyjesz pijąc tylko wodę czy płuczesz gardło szampanem..
99 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
wpół do wschodu kojarzy mi się z tytułem starego westernu : w samo południe...chyba powinno być: po próżnicy, popraw po prostu...temat ciężki, wolę o życiu, ale myśl jest, pozdrowionka :*:)
Helen 10 lat temu
Cześć Zyguś, z westernem mówisz? ;) dooobre:) dzięki ża poprawki, wiesz, zapewne by mi umknęły :) :*
ryty 10 lat temu
lecz to nie sprawi różnicy /wielką sprawi różnicę/
czy tli się w ustach papieros
czy zwykłym powietrzem przyjdzie
w zastępstwie oddychać nieraz...

- no tak :)
HCH 10 lat temu
Najbardziej jest wymowna ostatnia strofa, przedstawia ważność stanu w jaki wchodzimy poprzez śmierć. Filozoficznie z refleksją. Pozdrawiam Cię Helen i spokojnego a także miłego wieczoru Ci życzę...
Mario Sz 10 lat temu
Ciężko obudzić wolę do walki z trudami dnia ale to fajnie myśleć pozytywnie przed świtem co złego może nas wtedy spotkać
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie