Przejdź do treści

Pamięci pewnego Krzyśka...

O śmierci
zawsze będziemy pamiętać może z biegiem czasu trochę mniej przestaniemy mówić na głos to imię z dnia na dzień w końcu stanie się tylko milczeniem wiem, że przyjdzie moment gdy usiądę tam na naszej polanie zacznę bez namysłu mówić spragniona iż usłyszysz to wołanie nie rozumiem po co wtedy był ten sznur po co ten płacz ten ból to cierpienie nie wiem po co był wtedy ten gniew a może nie gniew lecz potępienie i to zawsze będzie bolało tak samo nigdy mniej i nigdy więcej nie wiem czego brakowało że sznur trafił w twe ręce i nie chcę tego zrozumieć skoro zabrałeś to ze sobą mogłeś się chociaż pożegnać nie ze spuszczoną głową...
87 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 14 lat temu
bardzo dobry wiersz masz super passę Isiu chadzasz po wyzynach ostatnio wszystkie elementy dopracowane znakomite proporcje dla podreslenia pewnych elementów ja bym zrobił inaczej własnie wspomniana inwersją nadaje płynności ale to nie taki wiersz że musi byc barokowy :) chociaz to dobry instrument plus plus jasne
tamara 14 lat temu
Wyrzuć -tam,te ,tego,to,twe.
zawsze będziemy pamiętać,
z biegiem czasu trochę mniej,
przestaniemy wymawiać imię,

stanie się tylko milczeniem,

wiem, że usiądę na polanie
usłyszę pytanie,

po co był sznur,
dlaczego płacz i ból,
nie wiem za co ten gniew,
a może nie gniew tylko potępienie

zawsze będzie bolało ,
nigdy mniej nigdy więcej,
czegoś brakowało
a sznur trafił w ręce,
bez pożegnania,
chylę głowę. Tak trochę pozmieniałam.To Twój wiersz,to ja tego nie czuję.
17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie