Przejdź do treści

Jeden i kolejny jeden.

O życiu
Trzysta sześćdziesiąt pięć, pięćdziesiąt dwa i jeden. Jeden i kolejny jeden, jeden za jeden, jeden i już dziewięć. Bo mówią, że gwiazdy nie wiedzą kiedy spadają. A trawy nie słyszą kiedy rosną. Herebata zanim się zaparzy, to zimna spływa do zlewu. Trzysta sześćdziesiąt pięć, pięćdziesiąt dwa i jeden. Jeden i kolejny jeden jeden za jeden, jeden i kolejne dziesięć. Widelec zanim ubrudzi się od tortu, to wyschnięty czeka już w szufladzie. A suche ubrania wychodzą same z pralki. Telefon dzwoni kiedy rozmowa już dawno skończona. A zaschnięty komar na ścianie jeszcze dycha, chociaż dawno już nie swędzi. Trzysta sześćdziesiąt pięć, pięćdziesiąt dwa i jeden. Jeden i kolejny jeden jeden za jeden, jeden i już nawet nie liczę. A ty obłudniku patrzysz na mnie ze ściany. Dobrze wiesz, że z każdym dniem tykasz coraz szybciej...
93 odsłon
Tagi: #czas

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
andrzej72 12 lat temu
ciekawie się czyta
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie