Przejdź do treści

Ledwo żywa natura czyli ot sobotni poranek na wsi

O życiu
pianie koguta powlekło się po szybie i wlazło w uszy ale suszy na chwilę przywróciło wzrok we wnętrzu głowy w widzeniu matowym ustępując dudnieniu młotów walących krew w skronie trzęsą się do niej do pełnej szklanki w parnej krainie smutek się ścieli wczoraj byli goście i byli weseli w taki czas muchy mają niski natrętny lot lecą nie wiadomo skąd siadając w miejscu którego nie można dosięgnąć prawą ręką ani lewą koszmarna fala nad stołem do kufli z resztkami piwa gdzie zaduch wciąż spływa od gleby czuje się bezruch gołymi stopami krowy żują trawę gorąco wzrok mami po drugiej setce na klina leniwie przepłynie czas jak zupiasta rzeczka w zadupiu zaśniesz jeszcze raz
161 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
Fajoskie
JKZ007 14 lat temu
jazda jest mocniejsza niż się wydaje:)

zapomniałem ,że tu koło abstynentów się zawiązało:)
whynot 14 lat temu
Nikt tak pięknie nie pisze o kacu. W końcu opis poranka na wsi pozbawiony niepotrzebnego patosu.
ogród 14 lat temu
Siłą Cię zawlekli na to zadupie, czy tornado wywiało?:)
takietam 14 lat temu
ustępując dudnieniu młotów walących krew w skronie - przesadziłeś zda mi się
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie