Przejdź do treści

W następnym śnie

Grób i krzyży tysiące morze wysokie fale dzikie, szerokie, widzące namiętność wiatru i śniegu zapowie zadość okrężność zmian powiewu Obudzony z jasnego snu w płonących ciszą obłokach o pieśniach marzę szerokich patrzę nie widzę cieni nie czuję bólu i skrawków zbliżania bieli Tam brzeg bliskość udaje ale dalekość zapada i powstaje
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie