Przejdź do treści

puste lustro

złociły sie choć nie były złotem srebrzyły się choć srebrem nie były spływały po szybie niedomkniętego okna jedna druga trzecia kap kap kap jak woda z popsutego kranu pomalowałem je na zielono farba wyschła pozostała sól gorzka tak gorzka jak te dni bez ciebie puste godziny minuty pusta szklanka po kawie moja też już zimna zimne dłonie zimne usta na rogu za oknem zapaliła się latarnia następna noc a ja nadal siedzę za pustym stołem przy oknie i wołam twoje imię odpowiada cisza to nie okno to lustro w nim moje odbicie po nim spływają krople /9:00 18.01.2018.Johny Gmatrix/
121 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 8 lat temu
też nie to lustro
złote jest i klarowne
które jest ciężkie
a to co ma czernistostalowowść
na podziw wielu
gdzie cztery rogi ma
i dla klarowności
wiatrakiem może być w:)
też tak bez ciszy spójrz
czy się sobie podobasz
czy od niego się odwracasz
niczym szklistej miłości
nie odda nikt tak jak natura w:):)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie