Przejdź do treści

Nie powtórzenie, wieczne spojrzenie.

O śmierci
Niema mnie, umarłam . Na zawsze, i na wieczność. Na miliony lat… I na miliony wypowiedzianych słów Na wspomnienia, łzy i dreszcze Na powietrze Płaczą ściany, drzewa , oczy A człowiek zamienia się w cień, cieni , cienie Ucieka, spada i jest w niewidocznym ciele. Siedzi samotnie na ławce, bez myśli szuka niczego, bez słów rozmawia A dom to wieczny sen jego.
75 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
niczym zemsta,tyle słów wypowiedzianych dzisiaj falą wspomnień,tak na ławce siedząc z płuc jemu powietrze uchodzi a mnie powoli przeszedł dreszcz bez slów rozumowania dom to jego wieczny sen...też w:)
ryty 12 lat temu
zaniemówiłem ... :|
Jimmy 11 lat temu
Czy doświadczyłaś kiedyś przeżycia na granicy śmierci? Bo ja dwa razy i za każdym doświadczyłem w jednej dziesiątej to, co tutaj zawarłaś. Próbowałem opisać to, ale musiałoby być opowiadanie a nie wiersz. Czapki z głów :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie