Przejdź do treści

W płomieniach

Miłosne
On się tylko uśmiecha. Dla mnie to jedyna pociecha. Sprzedaje zagadki jak słodkie czekoladki dna nie widzę, a czas upływa. Pudełko wciąż pełne, ale słodycz przemija. Trucizna skuteczna lecz końca nie widać. Karmi mnie tylko pół prawdami. Wzrokiem sięga tam, gdzie ja nie dosięgam. Zapatrzona w bezruchu powoli umieram dusza ucieka, ciało zastyga, myśli odpieram. Cień człowieka zostaje, nic tylko udręka. Myśli z ciałem idą razem pod rękę. Wreszcie śmierć w płomieniach on niech się uśmiecha.
66 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

brzoza12 6 lat temu
Tak bywa......Uśmiechnij się...:)
L
Lando2 6 lat temu
Tak bywa....uśmiecham się:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie