Przejdź do treści

Jak stałam się zwierzęciem

O życiu
Jestem w potrzasku każdego dnia zmuszona omijać sidła z ludzkich ostrych języków pułapki z fałszywych uśmiechów misternie utkane plotki żywiące się nieszczęściem obmowy żerujące na problemach a wszystkie okryte kolorową tkaniną urwaną z szaty Judasza nie mam drogi ucieczki jak łania pędząca ślepo przed bystrym okiem myśliwego nie mam szans tak jak ona... mój dom jedyna spokojna przystań jedyne miejsce gdzie sokole oko sąsiada nie wypatrzy podwiniętej nogi nie dowie się o pięcie Achillesa ale z domu trzeba w końcu wyjść i jak łania trafić na łysą pełną oczu polanę
68 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

dziki chomik 12 lat temu
świeżość napłynęła do tego portalu.dzięki
Livia 12 lat temu
:) Ognik to nie ten królik.... dzisiaj mam jakąś zwierzącą wenę :P ale dzięki

dzięki chomik :)
tomek1972 12 lat temu
o podwiniętą nogę bym się nie martwił gorzej z drżącymi piersiami, twoje słowa ja tylko powtarzam
Livia 12 lat temu
Efora : dokładnie. ja mieszkam w małej miejscowości... gdzie ludzie są jak sępy
Tomek : ale te piersi drżące to były w wierszu u Ady... ja tego nie rozumiem, jak mogą kobiecie drżeć same piersi..... :)
tomek1972 12 lat temu
oj przepraszam faktycznie pomyliłem się wybacz
tomek1972 12 lat temu
zgadzam się z Tobą choć facetem tylko jestem :)
Livia 12 lat temu
hahaha :) czyli ktoś się jednak ze mną zgadza w tym temacie :) pozdrawam
JKZ007 12 lat temu
to to dopiero jest straszne:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie