Przejdź do treści

Chemia

Czym jest owa chemia Co łączy spojrzenia Co czoło skrapla Przyprawia o mdlenie Czym pierwsze spotkanie Przepełnione zachwytem Być może za krótkim Być może z dosytem A jakież to myśli W głodnej głowie pulsują Wspólnej nocy Czy ślubu oczekują I ręce krążące ślepo Po talii wcięciu wąskim Po dłoni zawstydzonej Po włosach pachnących I tak mija po godzinie godzina A jutro już zapomni co to za dziewczyna Czy była czarna wysoka czy mała A co z chemią się stało Nic Wywietrzała!
122 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 8 lat temu
przy środkowej strofie straciłem rachubę czasu, bo ta chemia jest w niej piorunująca, o ślubnym kobiercu?...a potem dłoń pana Tadeusza na kibici Zosieńki, godzinami?.., nie dziwi, że wywietrzała ;))
Livia 8 lat temu
Hahaha :-) tak tak Zyga, to miłość od pierwszego wejrzenia z przymrużeniem oka. Tak miało być właśnie :-P
Gaźnik 8 lat temu
Bardzo ciekawy wiersz, zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony :) Pozdrawiam
K
kaja-maja 8 lat temu
znając chemię
to pierwiastki się łączą
jak też życie zatruwają
gdzie się powie
chemia jest organiczna
też nieorganiczna
miłość niesie jak Tlen
i zabija w wodorze siarki
a skalne groty takie piękne są
tęczą zachwycają
przez co mokre są
jak nie jedne oczy
które zachwyt mają
inne na wejściu daj nie pójdą
niczym krainy
co się szczęściem zwie w:)
4 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie