Przejdź do treści

mężczyźni...

O życiu
często widuję ich krzywe odbicia w sklepowych szybach w płytkich kałużach bez trudu łapię ich żądne spojrzenia pełznące po biuście jak śliskie węże zbieram z chodnika słowa przedmioty którymi sypią jak ziarnem chwytam ich ręce w połowie drogi żeby nie zasnąć by nie zatracić ostrożnie podążam za ich krokiem chcąc mieć styczność mimo wszystko (...) zdarza się że zamieniam wolność w słodką niewolę samczego uścisku
114 odsłon

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...Hej Livia :), czemu ta luka pomiędzy czwartą i piątą strofą?...celowo, nie interpretuję ;)))
Livia 11 lat temu
dzięki :) już poprawiam :) trochę mi ten utwór nie wyszedł.... :(
tomek1972 11 lat temu
:]
CzarnyTadeusz 11 lat temu
Prawdziwe oblicze kobiety silnej i niezależnej? ;) Podoba mi się, z malutkim wyjątkiem - ładniej mi brzmi że zmieniam wolność, niż że zamieniam wolność. Ale to Twój wiersz nie mój. Pozdrawiam ;)
tomek1972 11 lat temu
Tadeusz tu chodzi o chwilę a nie o zmianę, chwilę zamieniamy nie zmieniamy na coś stałego
CzarnyTadeusz 11 lat temu
Tomku, moim skromnym zdaniem, w niektórych sytuacjach słowa zamienić - zmienić , może nawet przemienić (choć to może jest nieco na wyrost), może używać... zamiennie :D
Helen 11 lat temu
ostatnią strofę kradnę:)
tomek1972 11 lat temu
Panowie posłuchajcie pań, a potem szepcie
JKZ007 11 lat temu
prawdziwie:)
JKZ007 11 lat temu
prawdziwie:)
czarek 11 lat temu
Kto zna biblie to wie co ten utwór znaczy
3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie