Przejdź do treści

Nędzna piosenka

O śmierci
Na pograniczu pękniętej ciszy moje sumienie gdzieś w kącie dyszy dobre uczynki, złe zaniechania duszą mą duszę podczas konania kalejdoskop mych gestów i czynów ujawnia istnienie wyższych antygenów Wyższych od nieba mej świadomości Czarnych, złych do szpiku kości Jak ja odlecę z ciężarem na duszy Nikogo nie ma, kto mnie podrzuci? Nikt nie poda mi ostatni raz ręki? Cisza Koniec tej nędznej piosenki
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie