Przejdź do treści

ponadczasowa

Egzystencjalne
stojąc w deszczu patrzałeś mi w oczy jak w studnię pustą bezdenną uniżonym spojrzeniem pragnąc mnie złamać jak cienką gałązkę oliwną stałam niewzruszona znając prawdę wieczną wiem że się nie ugnę bo deszcz nie zmazuje win tylko zadośćuczynienie
77 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 12 lat temu
czy, ... się chociaż przeziębił... i odpokutował? ;(
Helen 12 lat temu
Bardzo ładny...... chciałam zapytać czy rozważałaś w ostatniej strofie zastąpienie z słowa zmazuje na zmywa? myślę że by nabrało płynności :) BUZIAKI:*
ryty 12 lat temu
bo nie deszcz
zmazuje /ew. zmywa) winy
a
zadośćuczynienie - tak klaruję koniec ;)
Livia 12 lat temu
ryty- tak, odpokutował :)
Helen- może być i zmywa.. ale zmazuje... dla mnie brzmi dosadniej- bo zmyć możesz tusz..... a zmazuje się winy.. nie wiem, dla mnie to twardsze określenie :)
3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie