Przejdź do treści

Schematy

Egzystencjalne
kiściami ciszy panoszy się półmrok w blasku ciemnocie i głębi napada źrenice czerpiąc z tęczówek krople krztyny i frazy odbija rozdziały od skalnych bloków kotłuje tłamsi i niszczy (...) podzielę z nim plany na każdą z przestrzeni co wczoraj dzisiaj i jutro zapadnia otwarta już czuję sobą otchłań bez dachu
74 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
witaj Livia :), wiersz naładowany emocjami, ale pisany tak spokojnie, że aż mrozi krew w żyłach, pierwsze trzy strofy opisują dramatyczną historię, która w drugiej części zapowiada kulminację z otchłanią bez dachu , jak z jakiejś Szekspirowskiej tragedii..., mocny..pozdrowionka :*
*Mystique* 11 lat temu
fajnie jest przeczytać z rana piękną poezję... Pozdrawiam :)
Helen 11 lat temu
Livia;) jak dobrze cię widzieć..... powiem Ci że troszkę mroczny ten wiersz...już czytałam go wcześniej wiesz gdzie ale teraz, wydaje się mieć coś w sobie ciemnego..zwłaszcza dwie pierwsze strofy;)))) buzzziaki;*
Livia 11 lat temu
Witajcie :) dziękuję za odwiedziny i komentarze- ściskam gorrąco :)
Livia 11 lat temu
Krzysiek- każda interpretacja jest dobra :) ja pisząc Schematy, miałam na myśli zamknięcie jakiegoś rozdziału ( trudnego, tragicznego), jakieś wieczone rozmyślania nad sensem życia... i ta zapadnia- to zbliżające się nieznane.... :) dzięki :*
5 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie