Przejdź do treści

KONRAD I ADA –OT TAKA BALLADA

O życiu
Mijała z wolna połowa listopada za oknem ponuro bo deszcz pada kurier ma właśnie paczkę od Konrada cieszy się bardzo młodziutka Ada bo w środku pyszna duża czekolada i ładny tomik (Konrad wiersze układa) w rumieńcach cała twarzyczka blada bo radosna Ada pyta swojego sąsiada czy już chłopca zaprosić teraz wypada gdyż wśród ,,narzeczonych,, roszada u niej w całej rodzinie jest taka zasada nie może być w związku jedna choć wada na to stary sąsiad co miał auto Łada tak jej teorie swoje wnet wykłada chociaż nie była to żadna też tyrada małżeństwo to zawsze jest szarada tak serio to żona i mąż nad nim włada nie tylko smoking albo blichtr i pomada poznajcie się lepiej taka jest rada kiedy już panna sprawę całą zbada czy się kawaler na męża aby nada wszak pasa cnoty dziś się nie wkłada albowiem kiedy wszystko się rozpada i nie smakuje już nawet marmolada bo ktoś tak naprawdę co innego jada gdy zdejmie maskę jak naskórek gada wtedy wygra kto nigdy maski nie zakłada
62 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

T
Tanatos 5 lat temu
Co tam,dla mnie to ganc pomada,
ale że ciekawie i dowcipnie gada
to niech chłop więcej już nie fika,
dam Mu dzisiaj pięknego plusika.
brzoza12 5 lat temu
Przesłanie super...
8 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie