Przejdź do treści

Na pogrzebie

O śmierci
Tym prochem marnym Sarkofag twardy Staje się ciało bez duszy. Leży w bezruchu Bez drgnienia powieką Z miejsca się samo nie ruszy. I tłum skupiony Tak bardzo rzewny Odmawia ( nad nim) swoje pacierze. Aby ukoić Ten ogień czyścowy Odnowić jej Boże Przymierze.
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie